Wapno tlenkowo-węglanowe

Jak odróżnić swój produkt od produktów konkurencji? Metod jest kilka i co jakiś czas ktoś wymyśla nową, ale dwie z nich niezmiennie pozostają najpopularniejsze. Można powiedzieć że są one programem obowiązkowym każdego działu marketingu. Produkt musi mieć dużo funkcji i musi być opisany jak największą liczbą przymiotników.

Kilka lat temu największym wynalazkiem marketingu były szampony 2 w 1, ale to już powiedzmy sobie szczerze na nikim już nie robi wrażenia. Szampon 3 w 1 o! to już coś lepszego. A dlaczego nie 4 w 1, albo 5 w 1? W zasadzie jedyne co ogranicza tutaj speców od marketingu to ich własna wyobraźnia i zdrowy rozsądek ludzi do których taka reklama miały być skierowana.

Tutaj z pomocą przychodzą przymiotniki. No dobra, szampon 2 w 1 ale co to znaczy? Szampon myjąco-odżywiający. I już produkt wygląda bardziej wiarygodnie. Ciekawe kiedy ktoś wpadnie na pomysł szamponu myjąco-odżywiająco-spłukującego 🙂

Moda na mnożenie funkcji i doczepianie na siłę przymiotników nie ominęła niestety rynku nawozów.

Nie jest o praktyka na szczęście tak rozpowszechniona jak w przypadku szamponów i innych tego typu produktów, ale zdarza się czasami błysnąć jakiemuś sprzedawcy nawozów podobną inwencją twórczą, gdy zaczyna oferować nawóz wapniowy tlenkowo-węglanowy, sam spotkałem się dwukrotnie z ofertą nawozu tlenkowo-węglanowo-magnezowo-wapniowego. Moc tak zagęszczonych przymiotników zerwała mi wówczas czapkę z głowy.

Tymczasem pamiętajmy że nie istnieje takie cudo jak nawóz wapniowy będący jednocześnie tlenkiem i węglanem. Podobnie jak nie istnieje zwierze będące jednocześnie koniem i krową. Osoby zainteresowane szczegółami odsyłam do naszego elementarza dotyczącego nawozów wapniowych. Można go znaleźć TUTAJ . Można tam dowiedzieć się jak powstają poszczególne rodzaje nawozów i czym się różnią.

Jest tylko jeden przypadek w którym może istnieć połączenie wapna węglanowego z wapnem tlenkowym. Gdy ktoś weźmie wapno tlenkowe i dosypie je do worka z wapnem węglanowym licząc na jakiś spektakularny efekt. Powstaje tylko wówczas jedno pytanie „po co?”.

Wapno tlenkowe i wapno węglanowe mają inne zastosowanie, są przeznaczone do wapnowania innych rodzajów gleby, no jednym słowem wszystko je różni. Dlatego uważajmy przy zakupach na takie wynalazki, bo w najlepszym wypadku przepłacimy za cudowne wapno tlenkowo-węglanowe, a w najgorszym poparzymy uprawiane rośliny i wpędzimy się w kłopoty.